Tajemnice radosne różańca pod Krzyżem

Panie Jezu, przez radosne tajemnice Wcielenia i Narodzenia przyszedłeś na ten świat, aby wziąć krzyż i umrzeć na Krzyżu. Aby nas zbawić i uzdrowić nasze rany. Aby nas obdarzyć pokojem i Bożą radością. Dziękuję Ci Jezu.

Orędzie Królowej Pokoju

Drogie dzieci! Dziś wzywam was w szczególny sposób, abyście wzięli krzyż w ręce i rozpamiętywali rany Jezusa. Proście Jezusa, aby uzdrowił wasze rany, których doznaliście, drogie dzieci, w ciągu waszego życia z powodu własnych grzechów lub grzechów waszych rodziców. Tylko w ten sposób, drogie dzieci, pojmiecie, że światu jest potrzebne uzdrowienie wiary w Boga Stworzyciela. Rozmyślając nad męką i śmiercią Jezusa na krzyżu zrozumiecie, że tylko przez modlitwę wy również możecie stać się prawdziwymi apostołami wiary, gdy w prostocie i na modlitwie przeżywać będziecie wiarę, która jest darem. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.” (25.03.1997r.)

Tajemnice radosne

Zwiastowanie

Panie Jezu, podczas Zwiastowania Ty, który jesteś Drugą Osobą Trójcy Świętej, Ty który jesteś Synem Bożym istniejącym odwiecznie, przyjmujesz z Maryi Dziewicy, za sprawą Ducha Świętego, ludzkie ciało. Jest Ci potrzebne ludzkie ciało, bo przychodzisz aby wziąć krzyż i na krzyżu umrzeć za nasze grzechy.

Matko Jezusa i moja Matko w tym orędziu, które dałaś w radosną uroczystość Zwiastowania mówisz nam: „Dzieci, wzywam was w szczególny sposób, abyście wzięli krzyż w ręce i rozpamiętywali rany Jezusa. Rozważając radość Zwiastowania zdążamy już do krzyża, aby go przyjąć, rozpamiętywać rany Jezusa i rozradować się radością przychodzącego do nas grzeszników Zbawiciela.”

Maryjo łaski pełna, podczas Zwiastowania powiedziałaś w mocy Ducha Świętego Ojcu i Synowi swoje „tak”. Mówiąc poczętemu w Tobie Jezusowi „tak” powiedziałaś już „tak” Jezusowi na krzyżu – naszemu Zbawicielowi. Módl się za nami grzesznymi, aby Boża miłość i radość przychodzącego na świat Zbawiciela wypełniła nasze serca.

Nawiedzenie

Maryjo, idziesz do Elżbiety zjednoczona w sercu z Jezusem. Pan rzeczywiście jest z Tobą i jak powiedział Archanioł Gabriel i błogosławiona jesteś między niewiastami, jak powiedziała Elżbieta. Idziesz z pośpiechem z Jezusem pod swym sercem do krewnej, świętej Elżbiety. Jesteś wypełniona Bożą radością i uwielbieniem Boga.

A gdy Elżbieta usłyszała Twoje pozdrowienie, napełnił ją Duch Święty i wydała okrzyk: „Błogosławiona Tyś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twego łona”. Elżbieta jest zdumiona, zadziwiona i zaszczycona, że Matka jej Pana przychodzi do niej. A dzieciątko – Jan Chrzciciel – poruszyło się z radości w jej łonie.

Elżbieta błogosławi Ciebie Maryjo, żeś uwierzyła, iż spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana. A dusza Twoja wielbi Pana i raduje się Twój duch w Bogu Zbawicielu, sławisz miłosierdzie Boże i Jego moc.

Teraz pragniesz wielkich rzeczy zbawienia, miłosierdzia i radości Bożej dla nas. W tym orędziu mówisz: „Proście Jezusa, aby uzdrowił wasze rany, których doznaliście drogie dzieci, w ciągu waszego życia z powodu własnych grzechów lub grzechów waszych rodziców”.

Panie Jezu, przez Twoje święte rany prosimy Ciebie, uzdrawiaj wszystkie nasze rany. Ty po Zmartwychwstaniu pokazałeś uczniom rany rąk oraz boku i obdarzyłeś ich pokojem. A oni, którzy dotychczas byli napełnieni lękiem, uradowali się teraz ujrzawszy Ciebie (J 20,19-20).

Panie Jezu uzdrawiaj nasze rany, aby one nie przykuwały już naszej uwagi. Abyśmy się rozradowali łaską Pana i jak Maryja, Elżbieta i Jan Chrzciciel.

Narodzenie

Panie Jezu, Ojciec tak umiłował świat, że posłał Ciebie Swojego Syna, aby nikt z nas kto uwierzył nie zginął, ale miał życie wieczne. Przez wcielenie podczas Zwiastowania i narodzenie w Betlejem przyszedłeś, aby być Emmanuelem – Bogiem
z nami. Położony na sianie w żłobie wchodzisz w dzieje świata i każdego z nas.

Wychodzimy z grzechów, samotności i ciemności. Idziemy do Betlejem, do Ciebie. Idziemy z wiarą. Pragniemy też zwiastować Ciebie tym, którzy Cię nie znają
i w Ciebie nie wierzą. Tak wielu ludzi jest bardzo poranionych z powodu własnych grzechów lub grzechów swoich rodziców. Ból i cierpienie noszonych ran mogą skupić na sobie i zasłonić Boga. Mogą napawać poczuciem krzywdy i zwątpieniem w miłość Bożą. Mogą ukształtować obraz Boga dalekiego i obojętnego. Mogą sprawić, że miłość i wiara chorują.

Maryjo, w tym orędziu okazujesz pragnienie, abyśmy „pojęli, że światu potrzebne jest uzdrowienie w wiarę Boga Stworzyciela”. Gdy patrzymy na stworzony przez Boga świat dostrzegamy miłość i troskę Boga o nas – Jego dzieci. W tym stworzonym świecie widzimy wszystko co potrzebne dla duszy i ciała – pokarm, wodę, powietrze, odzienie; materiały na dom, przestrzeń i czas. Nasza wiara w Boga Stworzyciela zdrowieje. Staje się prosta, czysta i ufna. A rany maleją i zabliźniają się. Odkrywamy, że mamy wielki dar życia; że mamy serce, głowę, ręce, oczy, uszy…

Przywołajmy też zwiastowanie Anioła pasterzom: „Zwiastuję wam radość wielką. Dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz Pan”. Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy co tam się zdarzyło – zachęcali się wzajemnie. Pójdźmy i my z żywą wiarą i miłością, bo Bóg nas tak umiłował, że posłał na świat Swego Syna, aby nas zbawiał, aby nas leczył, aby był Dobrym Pasterzem.

Ofiarowanie

Maryjo, Ty wraz z Józefem przyniosłaś Jezusa do świątyni i ofiarowałaś Go Bogu Ojcu. To ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni zapowiada już Jego Najświętszą Ofiarę; Jego mękę i śmierć na krzyżu. Ofiarowanie Dzieciątka Jezus w świątyni zapowiada ofiarę Mszy Świętej na całej ziemi i przez wszystkie czasy.

Wierzyć w Boga, to wierzyć w moc Jezusa na krzyżu, to wierzyć w miłość męki i śmierci Jezusa na krzyżu. Wierzyć to rozmyślać nad męką i śmiercią Jezusa. Wierzyć – to tę Mękę i Śmierć Jezusa przyjmować we Mszy Świętej i Komunii Świętej.

A Symeon prorokował o Jezusie: „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu i na znak, któremu sprzeciwiać się będą”. A Tobie Matko Symeon przepowiedział „Twoją duszę miecz przeniknie”.

Matko z ofiarą Syna złączona, ucz nas ofiarowywać rany i łączyć je z ranami Jezusa i Twoim bólem. Abyśmy mieli radość w sobie – owoc miłości ofiarnej. Abyśmy mieli pokój w sobie, z ludźmi i Bogiem.

Odnalezienie

Matko, gdy odnalazłaś Jezusa w świątyni, usłyszałaś z ust Jego: „Dlaczego mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w sprawach Ojca mego?„ Przyszedłeś, aby wypełnić wolę Ojca, aby dokonać dzieła, które Ci zlecił Ojciec.

I my chcemy być w sprawach Ojca, uczestniczyć w dziele zbawienia świata,
w dziele ratowania dusz, w dziele leczenia ran, w dziele budzenia wiary.

Matko, Ty nam mówisz: „Tylko przez modlitwę, wy również możecie stać się prawdziwymi apostołami wiary”. Niech nasze życie biegnie drogą do świątyni Serca Twego Syna.

Abyśmy „w prostocie i na modlitwie przeżywali wiarę, wiarę która jest darem”. Wierzę Panie Jezu, że przyszedłeś mnie zbawić. Wierzę w miłość Twojej Najświętszej ofiary za mnie i cały świat. Miłuję Ciebie. Miłuję Twoje Dzieło Zbawienia. Miłuję Twoją mękę i śmierć na krzyżu. Odnalazłem Ciebie.

Przez modlitwę staję się apostołem wiary dla rodziny, bliskich i spotykanych ludzi. Przyjmuję rany – owoc życia, owoc moich grzechów i owoc grzechów rodziców. Jednoczę je z Twymi ranami. Odnajduję Ciebie Jezu w świątyni w Najświętszej Ofierze Mszy Świętej, w Komunii Świętej i adoracji. Dziękuję za uzdrowienie i pokój.