14 marzec 2020 (sobota)

Serdecznie Wszystkich pozdrawiam i zapewniam o modlitwie. Zachęcam do czytania i rozważania ostatnich orędzi Matki Bożej a więc z 25 lutego i z 2 marca tego roku. Są one na naszej stronie Ogniska Bożego Pokoju w zakładkach: Orędzia Królowej Pokoju i Najnowszy Płomień. Do orędzia z 25-ego napisałem rozważanie i jest ono na naszej stronie oraz w Płomieniu. W orędziu Matki Bożej dla Mirjany bardzo poruszył mnie ostatni fragment: „Proszę, abyście kochali, abyście przekazywali prawdę, ponieważ prawda jest stara, nie jest nowa, jest wieczna, jest prawdą. Ona świadczy o wieczności Boga. Nieście światło mojego Syna i rozpraszajcie ciemność, która coraz bardziej usiłuje was pochłonąć. Nie bójcie się. Dzięki łasce i miłości mojego Syna jestem z wami. Dziękuję wam.”

Jesteśmy przejazdem na tej ziemi. Dążymy do świętości i życia wiecznego. W naszych czasach, w których dominuje kult doczesności, a obumiera pragnienie Boga i życia wiecznego, niech te słowa Matki Bożej pobudzą nas do żywej, osobistej wiary i miłości. Pomóżmy też dzieciom i młodzieży, aby i oni dowiedzieli się,  że prawda jest wieczna. Aby nie ulegali epidemii nowoczesności i ciągłych nowości. Przypomina mi się też dziś modlitwa świętego Jana Pawła II z pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi.” Bóg nas kocha. Ani na chwilę nie przestaje o nas myśleć.

Mam takie wewnętrzne przekonanie, że w tym czasie rodzą się w nas bardzo ważne pytania, na które też otrzymujemy już odpowiedzi – w swoim wnętrzu. W początkach Ogniska w Suchcicach, było to późną jesienią, przyjechałem wtedy z Warszawy i zacząłem rozpalać w piecu. Ale tym razem nie chciało się palić. Trochę zmęczony siedziałem na ławce myśląc, że trzeba będzie wyjąć drewno i na nowo rozpalić. Zamyślony siedziałem tak przez pewien czas i w pewnym momencie potężnie buchnęło. Buchnął ogień. Trzeba było trochę czasu i nieoczekiwanie, niewidoczna dla oczu iskra sprawiła, że zapłonęło. Prośmy Boga o Jego ogień miłości i mądrości. Ożywi on sparaliżowane serca, spali lęk przed poprawnością tego świata rozpali na nowo  wiarę w sercach, w rodzinach i w Ojczyźnie.

Dzisiaj od rana ciągle mi się przypomina dziecięca piosenka „Święty uśmiechnięty”:

Taki duży, taki mały, może świętym być…
Taki gruby, taki chudy, może świętym być…
Taki ja i taki ty może świętym być…
Taki ja i taki ty może świętym być…
Święty kocha Boga, życia mu nie szkoda,
Kocha bliźniego, jak siebie samego…
Taki duży, taki mały . . .
Kto się nawróci, ten się nie smuci:
Każdy święty chodzi uśmiechnięty.
Tylko nawrócona jest zadowolona:
Każda święta chodzi uśmiechnięta…
Taki duży, taki mały . . .
Nic nie potrzebuje, zawsze się raduje,
Bo święta załoga kocha tylko Boga…
Taki duży, taki mały . . .
Gdzie można dzisiaj świętych zobaczyć?
Są między nami w szkole i w pracy!
Taki duży, taki mały…

Bóg zapłać wszystkim za adorację i za współtworzenie Wspólnoty sióstr i braci służących Maryi. Nieustannie zawierzajmy wszystko Jezusowi przez Maryję. Niech Pan nam błogosławi i Maryja ma w swojej opiece.

Ojciec Eugeniusz


26.02.2020 r.  Środa Popielcowa


Kochani! Dzisiaj rano przeczytałem, następujące orędzie Matki Bożej z dnia 25.01.2001

Drogie dzieci! Dzisiaj wzywam was, abyście z jeszcze większym entuzjazmem odnowili modlitwę i post, aż modlitwa stanie się dla was radością. Drogie dzieci, kto się modli nie boi się przyszłości, a kto pości nie boi się zła. Powtarzam raz jeszcze: jedynie poprzez modlitwę i post można powstrzymać nawet wojny; wojny waszej niewiary i lęku przed przyszłością. Dzieci, jestem z wami i pouczam was: pokój i nadzieja wasza jest w Bogu. Dlatego zbliżcie się do Boga i umieśćcie Go na pierwszym miejscu w waszym życiu. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.

Przyjmijmy te Słowa, wprowadzajmy je w życie i przekazujmy innym.
Niech Pan nam błogosławi.

o Eugeniusz


15.02.2020 r.

Pragnę pozdrowić Wszystkich bardzo serdecznie.

Minęły już dwa tygodnie od Aktu Zawierzenia. W czytanej dziś w sobotę podczas Mszy św. Ewangelii (Mk 8, 1-10), poruszają nas słowa Pana Jezusa: „Żal mi tego tłumu, bo już trzy dni trwają przy mnie, a nie mają co jeść. Jeśli ich puszczę zgłodniałych do domu, zasłabną w drodze, bo niektórzy z nich przyszli z daleka”. Trzy dni trwają z Jezusem i Jezus trwa z nimi trzy dni. I my trwajmy przy Jezusie w wierze i miłości konsekwentnie – także pośród słabości, trudności i głodu. Trwajmy mężnie i pomimo wszystko. Jezus nas widzi. Widzi, że już tak długo trwamy przy nim, że jesteśmy zgłodniali i, że możemy zasłabnąć. On to widzi i do tego nie dopuści. Tak jak już tyle razy, także i teraz przychodzi z pomocą i uczyni cud.

Żal mi tego tłumu…” .Wtedy jesteśmy sługami (niewolnikami) Maryi, gdy naśladujemy Jezusa. Niech w naszych sercach żyje Jezusowe „Żal mi” tego człowieka, tej rodziny, tych ludzi…. Tych wszystkich głodnych – szczególnie duchowo. Nie mogę ich tak zostawić. Muszę im pomóc. Matka Boża w orędziu z 2.02.2020 mówi nam : „abyście swoimi czynami pokazali miłość mojego Syna tym wszystkim, którzy Go nie poznali. Siłę znajdziecie w Eucharystii, w moim Synu, który karmi was swoim Ciałem i umacnia was swoją Krwią. Moje dzieci, złóżcie ręce i w ciszy patrzcie na Krzyż. W ten sposób czerpcie wiarę, by móc ją przekazywać, czerpcie prawdę, by móc rozróżniać, czerpcie miłość, by móc prawdziwie kochać. Maryjo, pomóż nam trwać i miłować.

o. Eugeniusz Śpiołek Sch.P.